
1997
Biuletyn KAI nr 50-51, 16-23.12.1997
Prof. Bender: śledztwo musi być prowadzone
"W najbliższym czasie złożę
zażalenie, odwołując się od decyzji o umorzeniu śledztwa w sprawie nazwania
Papieża "Breżniewem Watykanu" na łamach tygodnika "Nie" - powiedział KAI 11
grudnia prof. Ryszard Bender.
Prokuratura Wojewódzka w Warszawie
zawiadomiła prof. Bendera o umorzeniu śledztwa w sprawie publicznego znieważenia
na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej osoby papieża Jana Pawła II poprzez
umieszczenie na tytułowej stronie tygodnika "Nie" z 22 maja 1997 r., nagłówka o
treści: "Witamy Breżniewa Watykanu". Decyzję tę uzasadniono brakiem ustawowych
znamion czynu zabronionego (art. 11 pkt 1 kodeksu postępowania karnego).
Zdaniem prof. Bendera "czyn
zabroniony miał miejsce, gdyż został znieważony oficjalny gość nie tylko
Kościoła czy narodu polskiego, ale również gość Prezydenta RP. W myśl prawa
polskiego sprawca takiego czynu podlega karze pozbawienia wolności do lat
trzech".
"Czyn taki powinien być z urzędu
ścigany i o to prosiłem poprzedniego Prokuratora Generalnego prof. Leszka
Kubickiego w piśmie z 30 czerwca 1997 r., wyjaśniając, że śledztwo to powinno
być natychmiast wszczęte z urzędu przez Prokuraturę Generalną lub jej podległą"
- stwierdził prof. Bender. "Niestety postępowania nie wszczęto, a na moje
wystąpienie odpowiedziano, że brak ustawowych znamion czynu zabronionego w
nazwaniu "Breżniewem Watykanu" Ojca Świętego" - dodał.
Prof. Bender poinformował KAI, że
złoży zażalenie do Prokuratora Generalnego pani dr Hanny Suchockiej.
"Przypuszczam - powiedział prof. Bender, że nie została ona powiadomiona o tej
kuriozalnej odpowiedzi Prokuratury Wojewódzkiej w Warszawie; spodziewam się też,
że na zasadzie swoich pełnomocnictw prokurator Suchocka to umorzenie śledztwa
anuluje". "Śledztwo musi być prowadzone, obrażenie głowy państwa, a dla wielu
Namiestnika Chrystusowego, nie może ujść bezkarnie rynsztokowemu pismu Jerzego
Urbana" - stwierdził prof. Bender.
awo(KAI)
< powrót do: publikacje