
1997
"Głos" nr 74, 7-8.07.1997
Co na to Prokurator Generalny R. P.?
Zniewaga Ojca Św. Jana Pawła II na
łamach "Nie" Urbana
Prasa i radio (milczała telewizja)
podały, że 30 czerwca 1997 r. prof. Ryszard Bender, w imieniu Klubu Inteligencji
Katolickiej w Lublinie wystąpił do Prokuratora Generalnego R. P. prof. Leszka
Kubickiego z doniesieniem o popełnieniu przestępstwa przez Jerzego Urbana. W
jego więcej niż na poły pornograficznym tygodniku "Nie" (nr 22 z 29 V 1997 r.),
w czasie ostatniej pielgrzymki w Polsce Ojca Św. Jana Pawła II, w nagłówku
pierwszej strony, pojawił się wredny napis: "Witamy Breżniewa Watykanu".
Prof. Bender zauważa, że porównanie
z tyranem sowieckim Ojca Św., Jana Pawła II - będącego dla katolików
Namiestnikiem Chrystusowym, stanowi jednocześnie znieważenie w Jego ojczyźnie
najwyższego autorytetu moralnego współczesnego świata. Znieważony został Jan
Paweł również jako głowa Państwa Watykańskiego, będący w tym czasie oficjalnym
gościem prezydenta R. P., który szczerze lub nie, to jego sprawa, piał hymny
pochwalne, witając papieża w Polsce i żegnając Go.
Po opublikowaniu i ogłoszeniu przez
media doniesienia prof. Bendera, naczelny "Nie" Jerzy Urban informował cynicznie
w prasie:
"Po pierwsze, papież mi się nie
podoba, wolno mi, nie? Po drugie, Breżniewa zawsze wysoko ceniłem i dawałem temu
publicznie wyraz, też wolno, nie?" Wiadomo powszechnie, że zwłaszcza w stanie
wojennym ten Goebbels propagandy komunistycznej, przejawiał wręcz kult dla
breżniewowskiej zasady ograniczonej suwerenności Polski, zwalczając
"Solidarność", całą ówczesną opozycję i wspierający ją Kościół katolicki, co
zakończyło się śmiercią ks. Jerzego Popiełuszko, zamordowanego przez Grzegorza
Piotrowskiego, do czego inspirowała go, jak sam zeznał, propaganda rzecznika
rządu, dzisiejszego wydawcy "Nie".
Czyn Urbana, obelga rzucona na
głowę Państwa, w tym wypadku Państwa Watykańskiego, Stolicy Apostolskiej,
zgodnie z art. 283 Kodeksu karnego i odpowiednimi artykułami Kodeksu
postępowania karnego powinny być ścigane przez odpowiednią prokuraturę z urzędu.
Tego dotąd nie uczyniono, zaniedbano. I byłoby może o tym głucho, sprawa by
przyschła, gdyby nie formalne doniesienie o popełnieniu przestępstwa, skierowane
do Prokuratora Generalnego przez prof. Bendera w imieniu lubelskiego KIK.
Byłoby zgrabnie, gdyby Prokurator
Generalny i Minister Sprawiedliwości w jednej osobie w sytuacji jaka zaistniała,
poinformował opinię publiczną w Polsce, a także Stolicę Apostolską, dlaczego
dotąd nie zostało wszczęte postępowanie karne. Następnie należy jak najszybciej
podać do publicznej wiadomości, kiedy i która prokuratura podejmie przewidziane
kodeksem karnym kroki zmierzające do wyjaśnienia sprawy znieważenia Ojca Św.
Jana Pawła II na łamach tygodnika "Nie" i ukarania zgodnie z prawem, winnych
tego przestępczego czynu.
Ach! Ale trudno o tym marzyć!
Trzeba na to dużej odwagi, ze względu na wpływy, jakie w sądach III
Rzeczpospolitej posiada Goebbels propagandy - Jerzy Urban - o czym świadczą
przegrane dotąd procesy prof. Bendera.
ANDRZEJ LUTOSTAŃSKI
< powrót do: publikacje