
1990
"Gazeta Wyborcza" nr 158, 10.07.1990
Rewelacje "Po prostu"
Czy Centrum szykowało zamach
W sensacyjnym artykule "Zamach"
najnowsze "Po prostu" wyraziło przypuszczenie, że Porozumienie Centrum chciało
obalić rząd na ostatnim posiedzeniu Sejmu (czego "niepoważnym" śladem był
wniosek o wotum nieufności dla rządu).
"Po prostu" opublikowało też listę
"gabinetu cieni" przygotowywaną rzekomo przez Centrum: premier - ZDZISŁAW
NAJDER, wiceminister i minister finansów - STEFAN KUROWSKI, wicepremierzy -
ROMAN BARTOSZCZE i TADEUSZ BIEŃ, ministrowie: obrony - LESZEK MOCZULSKI, spraw
zagranicznych - RYSZARD BENDER, rolnictwa - PIOTR BAUMGART, przemysłu - JACEK
MERKEL, wyznań religijnych i oświecenia publicznego - ANTONI MACIEREWICZ, stanu,
ds. politycznych - ANDRZEJ SŁOWIK, pracy - JERZY KROPIWNICKI, sprawiedliwości -
JAN OLSZEWSKI, rzecznik prasowy rządu - JACEK MAZIARSKI, redaktor naczelny
"Rzeczpospolitej" - MAREK JUREK.
Przewodniczący Komitetu
Obywatelskiego przy Przewodniczącym "Solidarności" Zdzisław Najder określił
publikację "Po prostu" jako "spóźniony numer primaaprilisowy".
Zapytany, czy potwierdza swój
udział w "gabinecie cieni" przewodniczący KPN Leszek Moczulski stwierdził, że
należałoby o to pytać Centrum. On sam ani nie potwierdza, ani nie zaprzecza.
Dodał jednak, że kilka osób (w tym
- Andrzej Słowik) go o to ostatnio pytało oraz że prowadził "luźne rozmowy" z
osobami z Centrum. Rozmowę o rządzie należałoby jednak rozpocząć od rozmowy o
programie, a tu program KPN-u (wycofanie wojsk radzieckich, odejście od planu
Balcerowicza, natychmiastowa dymisja Jaruzelskiego) byłaby pewnie nie do
zaakceptowania dla większości ludzi w Centrum.
- Nie wiedziałem o tym, ale
akceptuję - powiedział Piotr Baumgart, członek prezydium Rady Krajowej rolniczej
"Solidarności".
Antoni Macierewicz, działacz
Związku Chrześcijańsko - Narodowego, również dowiedział się o swej nominacji od
"Gazety". Stwierdził, że musiałby się zastanowić nad propozycją, gdyby ktoś mu
ją złożył.
Jacek Maziarski, publicysta
"Tygodnika Solidarność", powiedział, że to wszystko plotka, zaś listę nazwisk
określił jako "humoreskę". Sam zaś nigdy nie zgodziłby się zostać rzecznikiem
prasowym takiego rządu.
(MAC)
< powrót do: publikacje