
1981
"Słowo Powszechne" nr 26, 20-22.02.1981
Miejscowości wydarte historii
Z prof. dr hab. Ryszardem Benderem o jego interpelacji z r. 1977
Upamiętniamy zasłużonych ludzi,
wydarzenia i tradycje historyczne. Stad też ulice, place, instytucje, szkoły
itp. noszą ich imiona, przypominają chlubne karty naszych dziejów, stanowiąc
dowód szacunku dla ludzi i historii.
Tradycje historyczne, topograficzne
i regionalne przypominają nam również nazwy miejscowości sięgające często
odległych lat, świadczące o wieloźródłowości kultury narodowej. Niestety,
"naprawiacze" historii sprawili, że z planów miast i miasteczek zniknęło jakże
wiele nazw ulic i placów związanych z ich historią i topografią, a na ich
miejsce pojawiły się nazwy, nie mające często nic wspólnego z poczuciem
tożsamości narodowej.
Zmieniono również nazwy licznych
miejscowości, zubożając w ten sposób krajobraz kulturowy Polski. Drastycznym
tego przykładem było wydane w 1977 r. zarządzenie przez ówczesną minister
administracji, gospodarki terenowej i ochrony środowiska, w którego wyniku
zmieniono nazwy 120 miejscowości w woj. południowo-wschodnich. Ta bezmyślna
decyzja, świadcząca o kompletnej ignorancji, nieznajomości historii,
regionalnych tradycji spotkała się z dezaprobatą i protestem mieszkańców tych
miejscowości i województw, a także naukowców: historyków, geografów i filologów.
Z interpelacją w tej sprawie
wystąpił wówczas w Sejmie historyk prof. dr hab. Ryszard Bender z Katolickiego
Uniwersytetu Lubelskiego, w latach 1976-1980 poseł na Sejm PRL.
Zwróciliśmy się do prof. dr R. Bendera z prośbą o krótką rozmowę.
Panie Profesorze, w "Słowie
Powszechnym" kilkakrotnie pisaliśmy o potrzebie przywrócenia dawnych nazw
miejscowościom, którym zmieniono je w r. 1977 a sprawa była również tematem
ówczesnej interpelacji Pana Profesora w Sejmie.
W Sejmie ubiegłej, VII kadencji
byłem posłem i rzeczywiście w dniu 7 XII 1977 r. złożyłem na ręce marszałka
Sejmu Stanisława Gucwy interpelację poselską, skierowaną do Pani mgr Marii
Milczarek ówczesnego ministra administracji, gospodarki terenowej i ochrony
środowiska.
Czy mógłby Pan Profesor
przytoczyć jej treść?
Ależ tak, oczywiście, w dosłownym
brzmieniu. Oto jej treść:
"W wykonaniu uprawnień wynikających
z art. 27 Konstytucji PRL, w oparciu o art. 76 i 77 regulaminu Sejmu PRL, proszę
o wyjaśnienie niżej przedstawionej kwestii i udzielenie odpowiedzi w ramach
interpelacji sejmowej:
STAN FAKTYCZNY: W dniu 9 sierpnia 1977 r. Ob. minister
administracji, gospodarki terenowej i ochrony środowiska wydała zarządzenie w
sprawie zmiany nazw niektórych miejscowości w województwach: krośnieńskim,
nowosądeckim, przemyskim, rzeszowskim i tarnobrzeskim. Ogłoszone ono zostało w
Monitorze Polskim nr 21 z dnia 22 sierpnia 1977 r., poz. 112 i weszło w życie z
dniem 1 października 1977 r.
WYNIKAJĄCE UWAGI I ZAPYTANIA: Wspomniane zarządzenie dotyczy,
wbrew zapowiedziom zmiany nazw nie niektórych, lecz 120 miejscowości i stanowi
zaskoczenie dla opinii publicznej, w szczególności dla środowiska naukowego:
historyków, geografów, filologów stosujących dotychczasowe nazwy, a także dla
rzesz krajoznawców. Zmieniło ono bowiem nazwy posiadające tradycje historyczne,
topograficzne, ciekawe filologicznie, ugruntowane w literaturze i
krajoznawstwie. Nowe nazwy, o dowolnym brzmieniu, nie wiążą się w większości z
topografią regionu, w odczuciu nie tylko interpelującego brzmią częstokroć
sztucznie, językowo zaś nierzadko dziwacznie, a w formie przymiotnikowej, w
niektórych wypadkach wręcz błędnie.
W ZWIĄZKU Z POWYŻSZYM ZAPYTUJĘ:
-
Czy nowe nazwy ustalono w porozumieniu z mieszkańcami
wymienionych w zarządzeniu miejscowości i czy z ich aprobatą i jak wyrażoną.
-
Czy miała miejsce dyskusja na temat nowych nazw w
miejscowej prasie, radiu itp.
-
Czy brzmienie nowych nazw konsultowało Ministerstwo ze
środowiskami naukowymi: historycznym, geografów, filologicznym? Jakie
przedstawicielstwa tych środowisk zaakceptowały projekt nowych nazw i jak je
argumentowały?
PONADTO PRAGNĘ ZAPYTAĆ:
- Czy w przyszłości będzie możliwe przywrócenie szeregu nazw zbyt
pochopnie zniesionych wspomnianym wyżej zarządzeniem, takich jak: Gorajec,
Lachowa, Sianki, Kobylica Wołoska (zmiana na Kopytów Górny), Rosochate -
których wiele w różnych regionach naszego kraju?
- Jakie zamierza Ministerstwo podjąć kroki, by w przyszłości, w razie
zaistnienia potrzeby zmiany nazw miejscowości, nie dopuścić do sytuacji,
która zaistniała w następstwie wyżej wymienionego zarządzenia".
Jaka była reakcja marszałka i władz sejmowych?
Marszałek Gucwa kilkakrotnie
przeprowadzał ze mną rozmowy, starając się mnie przekonać o potrzebie wycofania
interpelacji.
Jakie argumenty przedstawiał
marszałek?
Liczne. Wśród nich
nieprzekonywający dla mnie, że to prof. dr M. Karaś z Uniwersytetu
Jagiellońskiego akceptował nowe nazewnictwo, a także i ten, że Polska Akademia
Nauk już podjęła prace zmierzające do przywrócenia, przynajmniej częściowego,
dawnych nazw. To zaś było głównym celem mojej interpelacji.
Ten ostatni argument skłonił
Pana Profesora do jej wycofania?
Nie od razu to uczyniłem. Zażądałem
od marszałka Gucwy potwierdzenia wspomnianego faktu na piśmie.
I otrzymał Pan?
Oczywiście, gdyż żądanie moje byto
kategoryczne i stanowiło warunek nieogłaszania interpelacji na plenum Sejmu.
Otrzymałem więc pismo z datą 1 II 1978 r., podpisane przez szefa Kancelarii
Sejmu ministra Kazimierza Świtałę, następującej treści.
"W związku ze zgłoszoną Przez
Obywatela Posła interpelacją w sprawie zmiany nazw miejscowości - z upoważnienia
Marszałka Sejmu uprzejmie informuję, że Polska Akademia Nauk prowadzi prace nad
korektą nazewnictwa".
Zawierzyłem słowu marszałka Sejmu i
licząc na szybkie załatwienie sprawy skierowałem do niego pismo tej treści:
"W nawiązaniu do naszych rozmów w
dniu 26 stycznia br., następnie w związku z przekazanym mi przez Szefa
Kancelarii Sejmu, pismem z dnia 1 lutego br., informacją dokonaną z upoważnienia
Pana marszałka, iż Polska Akademia Nauk prowadzi prace nad korektą nazewnictwa
miejscowości, w sprawie których wystąpiłem z interpelacją dnia 7 grudnia 1977 r.
- interpelację tę wycofuję".
Czy był Pan jako poseł
informowany o dalszym biegu sprawy, będącej przedmiotem interpelacji?
Ani marszałek Gucwa, ani minister
administracji, gospodarki terenowej i ochrony środowiska Maria Milczarek żadnych
później informacji mi nie przekazywali. Dopiero z informacji w "Słowie
Powszechnym" dowiedziałem się, że Komisja Ustalania Nazw Miejscowości i Obiektów
Fizjograficznych zebrała się w 1979 r.. by "naprawić stare błędy". Dowiedziałem
się też z tegoż artykułu, iż przywrócenie nazw 120 miejscowości w województwach
południowo-wschodnich będzie przedmiotem badań komisji pod przewodnictwem prof.
dr Mieczysława Szymczaka, w lutym br.
Oby efektem była decyzja
jednoznaczna: przywrócić tym 120 miejscowościom ich dawne, charakterystyczne i
historyczne nazwy – "naprawić stare błędy".
Rozmawiał ANDRZEJ WERNIC
< powrót do: publikacje