

31 posiedzenie Senatu w dniu 15 stycznia 1993 r.
Senator Ryszard Bender:
Panie Marszałku! Tak się składa, że
w dyskusji toczonej w tej izbie na temat Regulaminu Senatu opowiem się za
zdaniem pana senatora Połomskiego, a nie mojego kolegi z jednej ławy senatora
Andrzejewskiego. To pierwsze stanowisko wydaje mi się merytorycznie istotne i
zasadne.
Naturalnie byłoby rzeczą dobrą,
gdybyśmy się starali w tej izbie ujmować możliwie ponadpolitycznie pewne rzeczy.
Ale to jest pium desiderium, to jest pobożne życzenie. Słyszeliśmy,
polityka przenika wiele naszych działań i struktur.
W związku z tym, gdy zmienimy skład
Konwentu Seniorów, gdy zamiast przedstawicieli, przewodniczących klubów, wejdą
przewodniczący komisji, sytuacja będzie ta sama, a nawet pogłębi
upolitycznienie. Uzasadniam to.
W tej chwili z każdego klubu jest
jedna osoba, natomiast gdy konwent stanowić będą przewodniczący komisji, w tych
komisjach znajdzie się więcej przedstawicieli danego klubu. Wiemy, że są kluby,
które mają przewodniczących dwóch, trzech komisji. A więc absolutnie nie
odpolitycznimy, żeby użyć takiego wyrazu, a odwrotnie, jeszcze bardziej
upolitycznimy ten Konwent Seniorów. Chyba żebyśmy dokonali nowego wyboru
przewodniczących komisji bacząc, ażeby każdy klub miał przynajmniej jednego, a w
innych komisjach, żeby przewodniczący byli spoza klubów. Mówię to, mając tę
szczęśliwą czy nieszczęśliwą okoliczność, że nie jestem obecnie związany z
żadnym klubem. Uważam jednak, że jeśli przedstawiciele klubów nie mieliby
możliwości zasiadania w Konwencie Seniorów, wypaczałoby to prace Senatu na
przyszłość.
Od polityki nie uciekniemy i jeśli
nie będziemy jej "robili” w tym składzie w Konwencie Seniorów, to boję się, że z
większym natężeniem ta sprawa wyjdzie przy nowej konstrukcji Konwentu Seniorów.
Byłbym za utrzymaniem status quo ante. To jest lepsze, bo będzie
przynajmniej po jednym przedstawicielu klubów, a nie po kilku, bo jak
powiedziałem, ugrupowania mają nieraz kilku przewodniczących danych komisji.
Druga sprawa, szczegółowa zupełnie.
Nie rozumiem, dlaczego w tej chwili będziemy zmieniali zapis o tym, że marszałek
Senatu nie zwołuje posiedzenia Senatu, że robi to prezydium.
(Senator Edward Wende:
Konstytucja mówi.)
Konstytucja mówi? No, chyba że
rzeczywiście taka sytuacja ma miejsce i jesteśmy zdeterminowani aktem wyższym,
chociaż nie jest to najlepiej, bo skoro mamy marszałka, on powinien zwoływać, on
nam tutaj przewodniczy. Skończyłem, dziękuję.
(...)
Senator Ryszard Bender:
Panie Marszałku!
Moje oświadczenie dotyczy sprawy,
którą rozpatrywaliśmy w połowie ubiegłego roku. Chodziło nam wówczas o zniżki
przy korzystaniu ze środków transportu i komunikacji. Może niektórzy z państwa
przypominają sobie, że postawiłem wówczas wniosek, aby nauczyciele, którzy nie
należą do najlepiej uposażonej grupy ludności, mogli mieć tę samą zniżkę, z
jakiej korzystają uczniowie. W przeciwnym wypadku jest to wręcz niepedagogiczne,
nie chcę powiedzieć demoralizujące, że uczniowie korzystają z możliwości zniżek
we wszystkich środkach komunikacji, w pociągach osobowych, pośpiesznych,
ekspresowych, a ich nauczyciele tylko z pociągów osobowych.
W dyskusji uważano wówczas, że
ministerstwo czy dyrekcja kolei załatwi to w ten sposób, że przynajmniej będzie
odliczana od ceny biletu do pociągów pospiesznych czy ekspresowych tyle, ile
wynosi zniżka przy kupowaniu biletu do pociągu osobowego. Praktyka jest inna.
Sygnalizowano mi, że można kupić zniżkowy bilet tylko na pociąg osobowy, jeśli
natomiast kupuje się bilet na pociąg ekspresowy czy też pośpieszny, trzeba
kupować cały bilet, bez odliczenia tej zniżki.
To jest chyba pomieszanie materii.
Dlatego zwracam się, chociaż to nie jest interpelacja, do odpowiednich władz, do
dyrekcji kolei, do ministerstwa, żeby to uwzględniono. Nauczyciele nie należą do
grupy osób o lukratywnych dochodach. Powinniśmy zrozumieć tę sytuację, tym
bardziej że, powtarzam, nie jest dobrze, jeśli uczniowie mają wyższe zniżki, a
nauczyciele, ich wychowawcy, mogą korzystać jedynie ze zniżek na pociągi
osobowe. Należy tę sprawę rozpatrzyć i w związku z tym składam to oświadczenie.
< powrót do: przemówienia senackie