

9 posiedzenie Senatu w dniu 20 marca 1992 r.
Senator Ryszard Bender:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Chociaż obrady dzisiejsze dotyczą
innych spraw, pragnę jednak zwrócić się już dziś do wszystkich państwa, a
szczególnie do senackiej Komisji Kultury, Środków Przekazu, Nauki i Edukacji
Narodowej i jej przewodniczącego, pana profesora Findeisena z postulatem, aby
wreszcie zabrzmiał donioślej nasz głos w sprawie oświaty i nauki polskiej.
Dzieje się tragedia narodowa. W epoce peerelu, mimo prób marksistowskiej
indoktrynacji, utrzymaliśmy wysoki poziom powszechnej oświaty. Wiele dyscyplin
naszej nauki jest dziś w światowej czołówce. Uniwersytety zachowały swoją
znaczącą pozycję. Czas ten jednakże się kończy. Następuje gwałtowny spadek
możliwości nauczania w szkołach wszelkiego typu, z uczelniami wyższymi włącznie.
Badania naukowe są wstrzymywane. Rodowód Polskiej Akademii Nauk staje się
dostateczną racją do głoszenia potrzeby likwidacji PAN i jej placówek
badawczych, słowem - "wylewania dziecka z kąpielą". Ministerstwo Edukacji
Narodowej, w trudnych co prawda warunkach budżetowych, przejawia inercję, a
nawet wręcz brak realnych koncepcji rozwiązania sytuacji. Powtarzam, dzieje się
tragedia narodowa. Nic dziwnego, że w prasie porównuje się sytuację oświaty i
nauki polskiej do balu na "Titanicu". Nie pozwólmy na taki koniec polskiej
oświaty i nauki!
Wyrażam uznanie dla wystąpienia
ponad stu polskich uczonych; niech również zabrzmi w tej sprawie głos Senatu, a
przynajmniej głos naszej komisji.
Sprawa kolejna, Panie Marszałku,
dotyczy, przynajmniej w jakimś ogólnym zakresie, naszej Komisji Kultury, Środków
Przekazu, Nauki i Edukacji Narodowej.
Nie możemy pozostawać bezczynni,
gdy w polskiej telewizji eksponuje się postaci i osoby... szerzy się pochwałę
kolaboracji z okupantem sowieckim. To w telewizji ma możliwość występowania
Maria Turlejska, która wraz z mężem, w moim regionie wyborczym w Łomży, jako
obywatelka sowiecka z własnego wyboru, potrafiła głosić pochwałę inkorporacji
tego miasta i znacznej części Mazowsza oraz Podlasia do ZSRR. Pamiętam to, byłem
wówczas młodym chłopakiem.
Chodzi mi też o gorszące
wystąpienie w telewizji - przed tygodniem - Włodzimierza Sokorskiego, który
należy do grona głównych sprawców sprowadzenia władzy sowieckiej do Polski, a
ponadto forsowania, tak zwanego realizmu socjalistycznego w naszym kraju. Kto
był wówczas w szkole średniej, pamięta to. Tenże Włodzimierz Sokorski publicznie
dokonuje dziś pochwały kolaboracji ze Związkiem Sowieckim, przyrównuje siebie do
marszałka Philipe'a Petaina we Francji. Mała różnica - Philipe Petain za
kolaborację został skazany na karę śmierci, którą władze Republiki zamieniły na
dożywotne więzienie. Włodzimierzowi Sokorskiemu nie wymierzono nawet jednego
dnia aresztu w zawieszeniu. Chwalić jemu uroków kolaboracji ze Stalinem, nawet w
demokratycznym ustroju, jaki nastał, nie wolno! Nie może on nadal deprawować
politycznie społeczeństwa, zwłaszcza młodzieży polskiej. Te sprawy, nam
senatorom, nie powinny być obojętne. (Oklaski)
< powrót do: przemówienia senackie