

7 posiedzenie Senatu w dniu 27 lutego 1992 r.
Senator Ryszard Bender:
Pani Marszałek! Idzie mi o to, że
porządek jest zmieniony. Wprowadzony został nowy, bardzo istotny punkt związany
z tym, co miało miejsce wczoraj w Sejmie. Czy nie należałoby wobec tego
zastanowić się również w gronie Konwentu Seniorów? Konwent Seniorów nie był
wprowadzony w to, jaka będzie zmiana. Nie wiem, czy nie należałoby zrobić
przerwy i porozumieć się z Konwentem Seniorów. Poddaję to Prezydium i Senatowi
pod rozwagę.
(...)
Senator Ryszard Bender:
Pani Marszałek, boleję nad słowami
pana wicemarszałka Czapskiego. Dlatego, że świadczy to, iż są wśród członków
Prezydium tacy, którzy wolą obywać się bez kontaktu z Konwentem Seniorów.
Materia dzisiejsza jest - jak słyszeliśmy już tutaj - ze wszech miar polityczna.
Konwent Seniorów ma służyć opiniami politycznymi, pomagać Prezydium Senatu. W
związku z tym uważam za błąd, że decyzja o poszerzeniu porządku dziennego o ten
pierwszy punkt, którą pani marszałek zakomunikowała, nie była podjęta w
konsultacji z Konwentem Seniorów. W razie ogłoszenia przerwy prosiłbym o
zebranie się Konwentu Seniorów, aby mógł on zastanowić się nad tą ze wszech miar
polityczną kwestią. Dziękuję.
< powrót do: przemówienia senackie